Kto bogatemu zabroni?

Podczas mojego pobytu na wyspie miałam okazję usłyszeć wiele fascynujących opowieści przewodnika, ale także kilka dygresji. Jedną z nich była opowieść o przyjeździe księżniczki (prawdopodobnie z Kuwejtu) na Mauritius. Władze wyspy niezmiernie ucieszyła ta wiadomość i postanowiono wysłać delegację powitalną. Sama księżniczka nie była zadowolona z takiego obrotu sprawy. Postanowiła więc poprosić swojego kierowcę aby ominął ''poczet powitalny''. Kierowca zadanie wykonał co tak bardzo zadowoliło księżniczkę, że postanowiła nagrodzić go napiwkiem w kwocie... 5 tys. dolarów! Biorąc pod uwagę średnią wysokość zarobków na wyspie, była to jego dwuroczna pensja.
O wakacjach na Mauritiusie marzyło także 4 mieszkańców Półwyspu Arabskiego. Zażyczyli sobie: hotel na wyłączność, występu między innymi Jennifer Lopez oraz 80 hostess. Ponadto obsłudze hotelu pozabierano telefony komórkowe więc jak można się domyślić - oj działo się! Koszt ich wyjazdu to bagatela 20 milionów dolarów. Tak się żyje :)
 
Mauritius widziany z góry


"Bo im dalej, tym lepiej" P.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dodo

Muzeum Antropologiczne

Heca na granicy