Niewolnictwo na wyspie- półwysep Le Morne Brabant

Historia niewolnictwa na Mauritiusie jest bardzo ciekawa i dość obszernie opisana (zapraszam do studiowania przewodników :) ). Nie chcę wchodzić w szczegóły i dokładnie opisywać przebiegu tego, co działo się na wyspie. Ograniczę się jedynie do góry Le Morne położonej w południowo-zachodniej części wyspy.

Na pierwszy rzut oka Le Morne to jedynie piękny widok. Będąc na szczycie mierzącej ok. 556 metrów góry z pewnością podziwiać można fantastyczną panoramę rozciągającą się wokół. Niestety nie było mi dane wejść na szczyt i zachwycić się tym, co można nazwać rajem :). 

Góra ta kryje jednak wiele tajemnic. 1 lutego 1835r. doszło tutaj do przykrego zdarzenia. Le Morne stanowiła wtedy schronienie dla zbiegłych niewolników. Chronieni przez odizolowane i pokryte lasami klify, zbiegli niewolnicy tworzyli niewielkie osady. Kiedy na początku lutego wysłane zostały oddziały wojska aby obwieścić zniesienie niewolnictwa, ukrywający się ludzie nie dali wiary słowom wojska i... rzucili się w morze. Sądzili bowiem, że był to podstęp. Z obawy przed obławą wybrali więc zakończenie żywota. I to właśnie z tego powodu w 2008 roku miejsce to zostało wpisane na listę UNESCO.

Le Morne można zatem uznać za symbol walki o wolność, a także poświęcenia i cierpienia niewolników pochodzących z Madagaskaru, Indii czy z Azji Południowo-Wschodniej. Mauritius, stanowiący ważny punkt przystankowy na trasie handlu niewolnikami, zyskał także miano „Republiki zbiegłych niewolników”, ze względu na wielką liczbę uciekinierów, którzy znaleźli schronienie na górze Le Morne.

Poniżej zdjęcie Le Morne- a już niedługo o "podwodnym wodospadzie" czyli niezwykłej iluzji optycznej widocznej z góry :) 

 
 
Źródło: http://news.voyage-ile-maurice.info/ile-maurice/lile-maurice-parmi-les-meilleures-destinations-long-courrier-preferees-des-francais/

"Bo im dalej, tym lepiej" P.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Heca na granicy

Dodo

Muzeum Antropologiczne